IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 William aka Abilio

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
William
Dorosły pies
avatar

Male Liczba postów : 12
Join date : 11/11/2014

PisanieTemat: William aka Abilio   Czw Lis 13, 2014 6:07 pm

Ponad miastem, ponad linią miast
Odurzeni okrucieństwem świateł
Przez kosmiczną katastrofę gwiazd
Wystrzeleni w tajemnicę znaczeń

MIANO:
I guess no matter how hard you try, you can’t escape your past.
Przechodził przez stan kiedy przedstawiał się imieniem Abilio, aczkolwiek seria zdarzeń, które niesamowicie mocno wryły mu się w psychikę spowodowały, że zaprzestał tak czynić i zmienił swe miano na William, chcąc zapomnieć.

WIEK:
I really miss coffee.
Wieczność jest jedynie jednostką czasu, pozornie granicą nieosiągalną. On nie liczy czasu. Można więc powiedzieć, że żyje na przekór wieczności, na przekór czasu. Każdy ma zegar, który odlicza chwile mimo iż pragniemy zatrzymać płynące lata za pomocą jednego przycisku. Dojrzały.

WYGLĄD:
Your throne carry with you always on the bottom of the feet.
Każdy widzi inaczej piękno. Jedni mogą je dostrzegać w różach, a inni w śmieciach. Taka nasza natura. Chudy, acz umięśniony, o wielobarwnej wilczej sierści, która nie jest miękka, jak kocia – szorstka. Ile by dał za aksamit na swoim ciele. Szczecina przesiąknięta najróżniejszymi zapachami od morskiej bryzy po tytoń; właśnie nim bije od psa. Łapy ma długie, przyzwyczajone do wysiłku, wydają się jednak eleganckie, jakby nosiły arystokratę. Chód jest niedbały, nie przywiązuje uwagi do takich szczegółów, raczej ignoruje ową sprawę - nie szata czyni króla. Często skórzany, czarny nos znajduje się przy ziemi, a ogon opada bezwładnie między tylne kończyny. Łeb zdobi para oczu o kolorze bursztynów. To chyba najlepsza cześć jego ciała. Uszy postawione wysoko, pysk zdobiony grymasem, niby uśmiechem, kryjący we wnętrzu śnieżnobiałe igły.

CHARAKTER:

And you know, I'd rather die than settle with nothing and I'll push away the cross.
To jaki był, a to jaki jest to całkowicie różne historie. Świat zmienia, świat pogarsza lub polepsza, wyucza zachowania lub je eliminuje. Daje lub odbiera, pozwala lub zabrania. My jesteśmy tylko pionkami, szachy to gra losu, polem jest Ziemia. Wykroczmy po za ten schemat. Sami potrafimy zmieniać swój charakter, nawyki czy los. Jesteśmy wolni, już tak. Popatrz w lustro, co widzisz? Siebie? Doskonale. Teraz pomyśl, jaki jesteś ty, zbierz do kupy wszystkie cechy i znajdź ich przeciwieństwa, gotowe? Taki właśnie jest William. Lustrzane odbicie twoich cech. Nie ważne jaki jesteś, on zawsze będzie inny. Stoi po drugiej stronie lustra ciesząc się, że nie jest tobą, że ma całkowicie inny pogląd na świat; realistyczny, lekko szalony, niepoprawny. Ma gdzieś zdanie innych, on wie lepiej, zna przecież Ziemię jak własną kieszeń. Będzie wysuwał argumenty, sprytnie podchodził przeciwnika, jednak nie umoczy sobie łap. Nie będzie zniżał się do poziomu co najmniej pierwotnego i nie będzie walczył. Skakanie do gardzieli w ogóle nie wchodzi w grę. Lepiej uknuć intrygę i postawić na inteligencję i spryt niż na kurczliwe narządy zwane mięśniami. Nie należy więc do zwolenników wojen, woli myśleć. Duma. Pojęcie ważne. Mimo wszystko stawia wszystkich na równi, sam też się nie wywyższa, uczciwie dzieli należne. Szczery do bólu, mówi o co chodzi bez obchodzenia tematu, choćby był wstydliwy. Nie zostawi nikogo na polu bitwy, nie kopnie leżącego, nie odwróci się tyłem. Można na niego liczyć – o ile jego dziwny sposób myślenia i rady, które często nie są mówione wprost pomogą. Tak, otóż on filozofuje dość często, ba! Mówi sam do siebie, czasami nawet kłoci się sam ze sobą, ale to nic. Przecież każdy ma swoje udziwnienia. Jego stosunek do płci przeciwnej tez jest dość ciekawy. Dżentelmen, niby jeździec na białym koniu. Będzie wychwalał kobiety, uważa je za niesamowite stworzenia, które są o wiele bardziej złożone emocjonalnie niż mężczyźni. Uświetnia często tę płeć, choć powinien raczej wychwalać swoją. Spokojny, opanowany, ciężko wytrącić go z równowagi, uczucia zakrywa wieloma maskami. Gdy już spowoduje się wybuch tykającej bomby, to zniszczenia będą olbrzymie. Może nie zapanować na bólem i gniewem, który wyleje się z niego hektolitrami. To z pewnością wada – ma ich wiele. Słucha z uwagą, często daje rady i pociesza. Czy się uśmiecha? Oczywiście. Często się śmieje, nie jest gburem, uwielbia wręcz sypać żartami. Śmieje się z tego z czego śmieją się inni, z tego co dla innych wydaje się absurdalne też. Pokręcony. Jest pokręcony, jest lustrzanym odbiciem każdego z was. Przeciwieństwem, które ciągle zaskakuje, myślą, która nie daje się odpędzić, potłuczonym szkłem, które skleja się samo, jednak potrzebuje pomocy, kruchym lodem, który nie załamuje się, nawet przy największym obciążeniu.

ZDOLNOŚĆ MENTALNA: 1
ZDOLNOŚĆ FIZYCZNA: 1
DZIEDZINA MAGII: Sztuka mentalna; Iluzja.

ZAKLĘCIA: Omam; widzisz to co chcesz abym ja widział - to wystarczy do opisania tej zdolności. Tworzy iluzję wzrokową. Ofiara widzi rzeczy, które William sobie wyobrazi. Często mocno oddziaływują na psychikę psa, który bezgranicznie wierzy, że to prawda. Sam posiadacz takiej zdolności często ma halucynacje, dziwne sny, które męczą go psychicznie. Po magicznym zabiegu czuje wyczerpanie, często z nosa leją się strużki krwi, musi odpocząć, ponieważ cały staje się roztrzęsiony i z lekka bojaźliwy. Mocy tej może użyć raz na dobę.


Ostatnio zmieniony przez William dnia Czw Lis 13, 2014 6:12 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Levi
Pomiot Ciernia
avatar

Male Liczba postów : 229
Join date : 09/11/2014
Skąd : Underground City

PisanieTemat: Re: William aka Abilio   Czw Lis 13, 2014 6:12 pm

Iluzja utrzymuje się 3 posty, a potem znika, a ty odczuwasz skutki jej użycia. A poza tym nic dodawać nie potrzeba.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
William aka Abilio
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» William Manderly
» William Kasimir Selwyn

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: HYDEPARK :: KOSZ-
Skocz do: