IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Obudzenie Pierwotnego Wampira

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Odam
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 193
Join date : 07/11/2014

PisanieTemat: Obudzenie Pierwotnego Wampira   Pią Lis 14, 2014 6:09 pm

Wielki, ciemny las, gdzie dookoła nie ma nic poza... hm... wielkim ciemnym lasem? A czegóż się spodziewaliście? Smerfów?
Grube pnie stoją w rzędach niczym żołnierze na warcie a ich liście przysłaniają światło. Podczas gdy zimna, gęsta mgła w niewiadomy sposób wdarła isę w dzicz, kuląc się tuż nad ziemią.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Levi
Pomiot Ciernia
avatar

Male Liczba postów : 229
Join date : 09/11/2014
Skąd : Underground City

PisanieTemat: Re: Obudzenie Pierwotnego Wampira   Pią Lis 14, 2014 6:12 pm

Nie podobało mu się to miejsce. Było w nim coś złowieszczego i odpychającego, jakby mroczna siła ostrzegająca śmiałków przed zapuszczeniem się w te progi. Więc dlaczego tu był? Z odwagi czy z głupoty? A może to kwestia magicznego wepchnięcia w złowrogie ramiona, o których nie zdawał sobie sprawy? Cokolwiek to było, chciało go tutaj, a on nie widział możliwości, aby zawrócić, wydostając się z tej przeklętej mgły.
Srebrne oczy zmrużyły się, gdy samiec postępował krok za krokiem, dość niepewnie, wręcz ostrożnie, jakby badał sam grunt.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Odam
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 193
Join date : 07/11/2014

PisanieTemat: Re: Obudzenie Pierwotnego Wampira   Pią Lis 14, 2014 6:17 pm

Może i wzrok samca był na chwilę obecną najmniej przydatnym zmysłem lecz dysponował jeszcze czterema innymi. Jego łapy co chwilę natrafiały na kępy twardej trawy, a uszy wyłapywały jakieś dźwięki. Zupełnie jakby coś przeskakiwało z drzewa na drzewo nie zważając przy tym na czerwieniejące ze złości liście. Albo... nie... to po prostu jesień. W końcu okres niepewności dobiegł końca, przyczyną czego było odczucie słabej, odległej woni mięsa. Jednak to nie był zwykły, psi posiłek. Ktoś ewidentnie podgrzewał kawał przedniej dziczyzny.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Levi
Pomiot Ciernia
avatar

Male Liczba postów : 229
Join date : 09/11/2014
Skąd : Underground City

PisanieTemat: Re: Obudzenie Pierwotnego Wampira   Pią Lis 14, 2014 6:23 pm

Wzdrygał i dźwigał łeb do góry za każdym razem, gdy nowy dźwięk ze swą mocą nawiedzał jego uszu. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że w dziczy nie był sam, w końcu jak mógłby, jednak taka ilość szmerów i gwizdów każdego przyprawiłaby o zawał albo chorobę psychiczną. Dla uspokojenia skołatanych nerwów zaczerpnął trochę powietrza i śmiejąc się w duchu z samego siebie, brnął dalej.
W ten zapach mięsiwa załaskotał jego nozdrza. Był na tyle głodny, że ślina zbierała się w granicach jego pyska, niemal wzmagając poczucie tego, że powinien czym prędzej napełnić dopominający się brzuch. Gdyby nie był tak zaślepiony wizją posiłku, może i zastanowiłby się, kto pośród głuszy podsmaża sobie mięso. I pewnie wydałoby mu się to podejrzane, ale przecież się nie zainteresował. Nie to było ważne.
Czym prędzej przyśpieszył kroku, bezwstydnie wdeptując w piach źdźbła traw wraz z inną roślinnością, która mądrze stanęła na jego drodze. Potworna anihilacja organizmów żywych.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Odam
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 193
Join date : 07/11/2014

PisanieTemat: Re: Obudzenie Pierwotnego Wampira   Pią Lis 14, 2014 6:31 pm

Anihilacja zawsze jest lepsza niż fagocytoza żywcem. Ale ci... Levi kroczył niczym zahipnotyzowany, w kierunku, z którego dochodziła woń. Zapach nęcił jego nozdrza niczym różane olejki, tak cenione przez bogaczy. Krok za krokiem zbliżał się do czegoś na kształt wzniesienia, na którym rósł tęgi, powykrzywiany dąb. W końcu jego oczom ukazało się miejsce, gdzie będzie mógł zaspokoić swe pragnienia! Spomiędzy korzeni widać było jakąś norę, całkiem dużą. Z pewnością można by upchnąć tam nawet dużego psa. Piękne, klimatyczne miejsce. Oczywiście jeśli lubimy mroczny styl rodem z horrorów.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Levi
Pomiot Ciernia
avatar

Male Liczba postów : 229
Join date : 09/11/2014
Skąd : Underground City

PisanieTemat: Re: Obudzenie Pierwotnego Wampira   Pią Lis 14, 2014 6:37 pm

Zapach nęcił, oh tak bardzo. Znał uczucie głodu, ponieważ w rodzinnych stronach próżno czekać na dobry, syty posiłek, o ile samemu go sobie nie zapewnisz. A to i tak przy odrobinie szczęścia, bo zawsze znajdzie się jeden silniejszy z bandą sługusów, którzy wydrą od ciebie nawet suche kości. Głód to straszna rzecz, wiedział o tym zbyt dobrze.
Levi sceptycznie spojrzał w kierunku nory, która jak na jego gust, wyglądała zbyt zachęcająco, szczególnie pośrodku lasu. A jeśli to jakaś pułapka? Nie. To musi być pułapka, w końcu w normalnych okolicznościach nic podobnego nie miałoby miejsca.
Jaasne, już tam wchodzę.
Parsknął, ale okrążył dziurę, zaglądając do środka. Nie dostrzegł nic podejrzanego, ani wątpliwego, acz wciąż nie uznała terenu za specjalnie bezpieczny. Mimo to przemyślał we łbie wszelkie "za" i "przeciw", aby ostatecznie wejść do środka z duszą na ramieniu. Jeśli ma zginąć to lepiej po porządnym posiłku.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Odam
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 193
Join date : 07/11/2014

PisanieTemat: Re: Obudzenie Pierwotnego Wampira   Pią Lis 14, 2014 6:45 pm

Wahania i wszystkie złe przeczucia stawały się coraz silniejsze z każdym krokiem w ciemność. Z resztą nie bez powodu. W końcu jednak, Levi wszedł za zakręt i dostrzegł coś niesamowitego. Cztery gobliny, z których każdy był dwukrotnie większy od szczeniaka opiekały nad ogniskiem udziec sarni. Spoglądały na niego niemal nie dostrzegając gościa, lecz to "niemal" zadecydowało o dalszych dziejach tego pieska. Jeden, szpetny z mordy, parchaty gad kontem oka dostrzegł Leviego i popędził w jego kierunku. pozostałe, tak samo odpychające poszły w jego ślady. Złapały malucha za nogi, każdy ze swojej strony i zaczęły ciągnąć go, każdy ku sobie. Coś wrzeszczały, można by przysiąc, że te wrzaski przypominają słowo "moje". Ciernisty poczuł jak jego stawy się rozluźniają a skóra zaczyna piec. W końcu stało się, jedna noga nie wytrzymała, kość pękła i przebiła wierzchnią powłokę ciała. Siły o przeciwnym zwrocie stawały się coraz większe!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Levi
Pomiot Ciernia
avatar

Male Liczba postów : 229
Join date : 09/11/2014
Skąd : Underground City

PisanieTemat: Re: Obudzenie Pierwotnego Wampira   Pią Lis 14, 2014 6:55 pm

Cudownie.
Przecież wiedział. Doskonale wiedział, że wędrówki w podobne miejsca niczym przyjemnym się nie skończą. I miał tak cholerną rację, że brakowało mu tylko drugiego "ja", które wykrzyczałoby mu te słowa prosto w mordę. Cholera. Powinien spieprzać, gdy tylko miał okazję.
- Cześć? - zapytał głupio, zezując w stronę goblinów. Wargi na białej mordzie rozciągnęły się coś na kształt krzywego uśmiechu. Jak jasne, że się z nimi dogania. Prędzej go dorzucą do tej sarny, którą mają ochotę zjeść.
Pisnął - wcale nie jak dziewczyna - gdy stworzenia rzuciły się w jego stronę, łapiąc za wszystkie cztery kończyny, lekko odrywając od ziemi. Czy on wygląda jak kukiełka? No ja się pytam. CZY ON WYGLĄDA JAK KUKIEŁKA? No przecież, że nie!
- Czy ja ci wyglądam na szmatę, tępa dzido?! - wydarł się w stronę najbliższego ufolduka (były zielone, więc z pewnością kosmici). Opluł go nawet śliną, tą wcześniej nagromadzoną.
Z pewnością w niczym nie pomógł fakt, że istoty zaczęły rozciągać go niby płótno, pragnąc zagarnąć dla siebie jak największą część. I to bolało cholernie, w końcu nie miał ciała z gumy.
Gdy coś w nim pękło, a podejrzewał, że była to jego prawa noga, poczuł jak łzy napływają do jego jasnych oczu. Zebrał w sobie całą siłę, aby nie wrzasnąć, niemal od razu znajdując winnego, który odpowiadał za to obrażenie.
- Utop się w tym swoim garnku, idioto - wycharczał, starając się ignorować pulsujący ból i krew spływającą na ziemie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Odam
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 193
Join date : 07/11/2014

PisanieTemat: Re: Obudzenie Pierwotnego Wampira   Pią Lis 14, 2014 7:07 pm

Istoty niezwykle zdziwione bojowymi wrzaskami szczenięcia na chwilę przestały ciągnąć. Lecz to nie trwało długo. Po chwili Levi poczuł pękające ścięgna. Nie trzeba dużo czasu, a na pewno noga zostanie wyrwana. Krew, spływała strumieniami, aż w końcu szczenie opluło goblina, wyglądającego na samicę. Jej zwisłe piersi, mogły świadczyć o płci, chyba, że to był ogromny grubas, który nagle schudł. Ślina spływała po jego włosach, na czoło a później facjatę. Ten... albo raczej ta... a może nawet to puściło nagle łapę przez co wszystkie inne potwory się poprzewracały. Chwycił jakiś głaz i zbliżył się do ciernistego. Ten mimo wielkich chęci nie mógł się ruszyć. Jedna sekunda... druga... aż w końcu twardy kamień roztrzaskał czaszkę małolata. Ostatni dźwiękiem jaki dobiegł jego uszu był odgłos pękającej czaszki.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Najgłębsza ciemność, nieograniczona przez żadne bodźce ogarnęła jestestwo malucha. Przez chwilę, albo i całe wieki był całkowicie sam, aż w końcu usłyszał głos pochodzący znikąd indziej, jak z jego własnej duszy.
"Jestem tutaj, dobrze wiesz, że to nie koniec! Przezwycięż śmierć a już nigdy jej nie ulegniesz! Staniemy się jednością!"
Co to miało znaczyć? Nie wiadomo.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Levi
Pomiot Ciernia
avatar

Male Liczba postów : 229
Join date : 09/11/2014
Skąd : Underground City

PisanieTemat: Re: Obudzenie Pierwotnego Wampira   Pią Lis 14, 2014 8:18 pm

Chyba straciłem nogę. Znaczy, chyba mi ją właśnie wyrwano.
Nie była to jedna z pozytywnych, podbudowujących myśli, które często występowały w tak tragicznych sytuacjach jak ta, ale sposób myślenia Leviego daleki był od normalnego. Bardziej go interesowało to, że będzie trójłapy niż to, że w niedalekiej przyszłości może zdechnąć. Czuł się jakby wrzucili go w to staroświeckie narzędzie tortur, które miało za zadanie rozciągnąć skazanego we wszystkie strony do chwili, w której zacznie gadać. Ale Levi nie miał o czym, a przynajmniej nie przypominał sobie żadnego zatargu z...tym czymś.
Gdy jeden z goblinów gwałtownie się cofnął, poczuł jak jego szczęka uderza w podłożę, wprowadzając go w lekkie otumanienie. Nie dość, że traktują go jak kawałek złotego runa to jeszcze pozwalają sobie na takie bezczelne podnoszenie i upuszczanie. Phympf.
- No ja ci ścianą w pysk nie dałem, karle - mimo utraty nogi nic nie powstrzymywało jego języka od działania. Może to nim gobliny powinny zająć się najpierw?
Potrzepał lekko głową, a gdy kątem oka dostrzegł zbliżający się cień, jedynie zdążył otworzyć pysk, bo potem nastąpiła ciemność.

Heeej, ja słyszę głosy. Prawdopodobnie umarłem i dlatego je słyszę, ale nie wyklucza to faktu, że jest to całkiem...fajne? Jakby taki drugi "ja" siedział mi w makówce i nadawał niczym malutki samolocik. Chyba zacznę go nienawidzić.
Właściwie nie wiedział ile trwała ta "ciemność", która nagle go ogarnęła. Mogło to być kilka godzin, a może tydzień, a nawet rok. Niezależnie od ilości czasu czuł, że powinien się obudzić. A przynajmniej postarać się wykonać podobną do tej czynność, bo tego ktoś od niego wymagał. Kto? Jakieś chore głosy w jego głowie! Takim głosom zawsze się ufa, one mają rację.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Odam
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 193
Join date : 07/11/2014

PisanieTemat: Re: Obudzenie Pierwotnego Wampira   Pią Lis 14, 2014 8:36 pm

"Jest nas wiele, bo wielu jest ciebie!" Rozległ się szaleńczy śmiech pośród nicości, którego przesłania Levi nie był w stanie na chwilę obecną zrozumieć. Co to miało znaczyć? Ja wiem, ten kto czytał "Ferdydurke" też powinien wiedzieć. Chodzi tu o wiele wersji świadomości, każdy z nas ma wiele jestestw, które zmienia w zależności od sytuacji. Jednak, gdy połączą się w jedno są czymś, co może zdziałać wiele.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nagle ciało malucha rozsypało się w pył i wypełzło z jaskini ku zdziwieniu zielonkawych istot. Ich szkliste od długiego życia w ciemności oczy podążały za małym Levim, który poniesiony wraz z wiatrem odleciał daleko...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Już czas, aby pokazać ciemność, która drzemie w tobie. Pamiętaj, ciebie jest wielu, każdego jest wielu. Zdecyduj, którym sobą chcesz być. Masz na to eony..."
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nagle ciemność rozmyła się, a pył znów złączył w ciało. Levi, ciernisty stał teraz gdzieś pośrodku lasu, jako coś zupełnie nowego. Wiedział, że nie jest już sobą, choćby po tym, że czuł teraz wszystko wyraźniej. pomijając kilka innych, dziwnych cech.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Levi
Pomiot Ciernia
avatar

Male Liczba postów : 229
Join date : 09/11/2014
Skąd : Underground City

PisanieTemat: Re: Obudzenie Pierwotnego Wampira   Pią Lis 14, 2014 8:49 pm

Wypieprzaj z mojej głowy, cieniasie. Wystarczy mi jeden, wysoce niestabilny intruz w ciele, więcej wakatów nie mam.
Odnosił wrażenie, że przemawia sam do siebie, choć jego głos rozbrzmiewał różną barwą dźwięków. Raz był mocniejszy, starszy, a raz typowo szczenięcy, choć łagodniejszy, nawet z siebie zadowolony. Cokolwiek mu się stało, a mogło mieć to związek z oberwaniem kamienną cegłą, miał nadzieje, że nie posiadało skutków długofalowych. Kto w tych czasach chce mieć rozdwojenie jaźni? Jak rany! Sam z sobą się nie dogadujesz, a tu jeszcze twoje inne "ja" ma prawo głosu. Tu już nie chodzi o postradanie zmysłów, a kompletną utratę tożsamości.

Poruszył się, a przynajmniej miał poczucie jakby się ruszał. Nie miało to związku z chodem, bardziej jakby latał, ale bez skrzydeł. Dziwne uczucie, choć przyjemne, niewymagające wysiłku.
To już czas na mnie. Żegnajcie ~
Wyrecytował śpiewnie, choć jego głos nie miał dostępu do płaszczyzny osób żyjących. Gobliny nie wiedziały, że cokolwiek powiedział i że prawdopodobnie zwyczajnie sobie z nich kpi. Wyrośniesz na małego skur...iela, Levi.

Eony? A to dużo? Nie umiem do tylu liczyć, więc pewnie tak. A karnet na miejsce pochówku dostane?
Głosy nie odpowiedziały, a przysiągłby, że chwile temu były cholernie rozmowne. Jeśli komuś kiedykolwiek o tym opowie to z pewnością uznają go za wariata. Naćpał się jakiś ziółek, miał halucynacje i teraz mu się wydaję, że jest pyłem słyszącym głosy.

Nagłe pojawienie się cielesności zwyczajnie go ogłupiło. Spojrzał na siebie, na swoje łapy, jakby doszukując się w nich jakiegoś uszczerbku. Miał je wszystkie cztery w doskonałej kondycji, jakby spotkanie z goblinami było jego imaginacją. Może faktycznie to wszystko mu się przyśniło? Tylko... Czuł się jakoś inaczej. Niby żywiej, ale też jakby...martwy? Skonsternowany zmarszczył brwi.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Odam
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 193
Join date : 07/11/2014

PisanieTemat: Re: Obudzenie Pierwotnego Wampira   Pią Lis 14, 2014 9:06 pm

Niby wszystko w porządku, dobrze i w ogóle. Gdyby nie fakt, że czwórka naszych milusińskich wyszła z ciemnej groty i jakimś cudem natrafiła na trop Leviego. Ten jednak zauważył je znacznie szybciej, zupełnie jakby wszystkie dźwięki zostały podgłoszone. Nieznośne natężenie bodźców mogło przyprawić o ból głowy, podobnie jak kamienie, które zielone maszkary trzymały w łapach.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Levi
Pomiot Ciernia
avatar

Male Liczba postów : 229
Join date : 09/11/2014
Skąd : Underground City

PisanieTemat: Re: Obudzenie Pierwotnego Wampira   Pią Lis 14, 2014 9:10 pm

Żart. Cholerny żart. Miał ochotę roześmiać się histerycznie na widok pełznących w jego stronę goblinów. Nie. Nienienienienienienie, ja się już z wami nie bawię. Co to to nie.
Posłał w ich stronę koślawy uśmiech i nie oglądając się więcej, zwyczajnie się zmył.

z/t

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Obudzenie Pierwotnego Wampira   

Powrót do góry Go down
 
Obudzenie Pierwotnego Wampira
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Łowcy Wampirów
» WAMPIR - PÓŁ DEMON, STWORZENIE ZRODZONE Z MAGII

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: EVENTY :: FOSTELAVION-
Skocz do: