IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Nasze zwierzaki!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Sénrís Sezárið
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 63
Join date : 11/11/2014
Skąd : Fjallfríðu Føroyar

PisanieTemat: Nasze zwierzaki!   Sro Lis 19, 2014 8:50 pm

Standardowy temat na niemal każdym PBF o zwierzakach Laughing
No, chwalcie się! Dyskusje mile widziane!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szepcząca
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 182
Join date : 12/11/2014
Age : 19

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Czw Lis 20, 2014 7:20 pm

To ja pójdę na pierwszy ogień.
A wiec tak ^^

Mam psa, mieszańca rasy Jamnik i Amstaff. Suczka wabi się Zora, ma 4 lata, w Lutym skończy 5. Jest przybłędą, przyszła do nas nie mając nawet roku. Była wychudzona. Została wyrzucona przez ludzi którzy kupując ją od pijaka spod sklepu, myśleli że jest to rasowy pies. Niestety gdy podrosła, okazało się, że to kundel i wyrzucili ją na nasze działki  (dosłowni przerzucili przez płot). Widać, że ją bito, boi się wielu rzeczy, np. wody, butelek, odkurzacza (wgl hałasu). Ma zmiażdżoną chrząstkę w lewym uchu, przez co ucho nie stoi jak je podnosi, w przeciwieństwie do prawego. Ma także, nie rozwiązany przez wielu weterynarzy, problem z prawą, tylną łapą. Gdy dłużej chodzi, bądź biega, po pewnym czasie zaczyna kuleć. RTG nic nie wykazało, jak i badania, niby z łapą wszystko jest w porządku, ale jednak widać, że coś jest nie tak. Będziemy jej robić tomografie komputerową, może ona wykaże, co jest z tą łapą. Niestety badanie jednego odcinka łapy (od stawu, do stawu) kosztuje 800 zł, więc nie jest to tani zabieg. Suczka ogólnie jest miła, przyjaźnie nastawiona do ludzi, jak i innych psów. Lubi się bawić, jest bardzo silna, trzeba uważać przy zabawie z nią. Jest nie wielka, co z pozornie czyni ją słabym psiakiem. Było już kilka incydentów z przegryzionym palcem, bo przy zabawie, pies przez przypadek złapał wraz z kijem palec. Zora, jest typem łowcy, ciągle węszy, reaguje na każdą dziką zwierzynę, koty a nawet gryzonia w domu. Jest zazdrośnicą wielka, a przede wszystkim jest słodkim psiakiem i pieszczochem! Cały czas wpycha się pod rękę, jak kot, a jak już się ja drapie to prosi łapą o więcej. Ze sztuczek umie siad, leżeć, łapa, piątka, poproś, hop. Nie wiele, ale nie łatwo jej wchodzi wszystko do głowy. Jest złośliwa czasem i jest symulantką. Umie robić dobra minę do złej gry, maślane oczy i te sprawy. A jak już zrobi cos, źle to od razu kładzie się na grzbiet i macha łapką w ramach przeprosin. Ogólnie wszyscy ją kochamy i za nic na świecie jej nie oddam. Gdy ją pierwszy raz zobaczyłam, myślałam, że mama przyprowadziła do domu Szakala (xd). Potem już została członkiem naszej rodziny, dostała od nas szanse na lepsze życie.
Zdjęcia:
KLIK, KLIK

No i mam jeszcze jedno żyjątko w domu, tak jest to gryzoń o którym wspominałam wcześniej.

Jest to Świnka Morska, samczyk o imieniu Franek. Jest w pół rozetką, trójkolorową. Ma irokeza na łebku i pupce (xd). Ma 10 miesięcy, dostałam go w Marcu, od swojego chłopaka, jako prezent na 3 miesięcznicę. Ogólnie jest bardzo hałaśliwy, cały czas krzyczy, upomina się o jedzenie, bo jest grubasem. Gdy słyszy kroki też się drze by mu cos dać, już nie powiem o szeleście siatki, czy papieru, bo dostaje na ten dźwięk napadu radości. Także jest brudasem, cały czas rozwala wszystko z klatki po pokoju (np. wiórki, siano, jedzenie, bobki). No i jest to pieszczoch, lubi jak się go mizia pod bródką, grzbiecie i po dupce (^^). Już chyba nie rośnie, podobno świnki rosną do pierwszego roku życia. Jest mały w porównaniu do świnek mojej ciotecznej siostry, które są jak dwa Yorki. W sumie, to jest leniwy, chociaż czasem ma napady ADHD i skacze po całej klatce, z nim jest naprawdę głośno w domu.
Zdjęcia:
KLIK, KLIK

Jeśli ktoś ma jakieś pytania, zadawajcie. Z chęcią opowiem więcej na temat mojego małego, domowego zoo. ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szepcząca
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 182
Join date : 12/11/2014
Age : 19

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Czw Lis 20, 2014 10:00 pm

Hah, jej! Kurde szkoda, że nie wpadłam na to, by go tak nazwać 9 miesięcy temu xd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sénrís Sezárið
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 63
Join date : 11/11/2014
Skąd : Fjallfríðu Føroyar

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Pią Lis 21, 2014 11:05 am

Jakieś zdjęcia? Very Happy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jaqen H'ghar
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 189
Join date : 13/09/2014
Age : 26

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Pią Lis 21, 2014 11:13 pm

Szepcik fajny psiak Very Happy

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tsaheylu
Dorosły pies
avatar

Male Liczba postów : 61
Join date : 20/11/2014

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Pią Lis 21, 2014 11:24 pm

Kat daj jakaś fotkę, nie mogę się już doczekać jak ujrzę to maleństwo <3

Dziękuję Jaqen. Smile
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vertumnus Trevento
Dorosły pies
avatar

Male Liczba postów : 121
Join date : 11/11/2014

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Pią Lis 21, 2014 11:50 pm

Ja za to mam króliczka Smile
http://i61.tinypic.com/110hkpw.jpg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sénrís Sezárið
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 63
Join date : 11/11/2014
Skąd : Fjallfríðu Føroyar

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Pią Lis 21, 2014 11:59 pm

No dobra, dobra... chciałam napisać esej, ale mi się nie chce <leń jak Senris>

OMG, OMG, TYLE LIŚCI, WSZYSTKIE CHCĘ!
Intensywne planowanie obalenia tyrana - pudla miniatury!
"Gehehe... poudaję, że nic nie planowaliśmy z Kaiem, pouśmiecham się, na pewno się nie zorientuje!"
"EJDEN! ZA TOBĄ! URATUJĘ CIĘ!"
"A MASZ! OBALAM CIĘ MOJĄ MAŁĄ, DROBNĄ ŁAPKĄ, TYRANIE!"


... czy tym dwóm whippetom uda się obalić tyrana? Czy pudel umknie i zemści się na "braciach"? Tego wszystkiego dowiecie się w następnym odcinku!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tsaheylu
Dorosły pies
avatar

Male Liczba postów : 61
Join date : 20/11/2014

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Sob Lis 22, 2014 9:33 am

Jaki słodki królik <3 Też kiedyś miałam króliczka, też baranek ale beżowy był ^^

Senris kocham tego psa z 1 zdjecia <3 Jest boski <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Sob Lis 22, 2014 10:07 am

Fajny ten psiak. Król w sumie też.
Powrót do góry Go down
Jaqen H'ghar
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 189
Join date : 13/09/2014
Age : 26

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Sob Lis 22, 2014 11:21 am

Senris psiak jest swietny Very Happy Może też Wam potem pokaże swojego fałszywego rudzielca.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sénrís Sezárið
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 63
Join date : 11/11/2014
Skąd : Fjallfríðu Føroyar

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Sob Lis 22, 2014 11:57 am

Pff, a rudego pręgusa już nikt nie pochwali! Evil or Very Mad
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szepcząca
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 182
Join date : 12/11/2014
Age : 19

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Sob Lis 22, 2014 11:10 pm

Jejku! Piękny jest <3 Boski normalnie. Ja już chce więcej zdjęć tego maleństwa, jest taki uroczy ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szepcząca
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 182
Join date : 12/11/2014
Age : 19

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Nie Lis 23, 2014 9:54 am

Ale wszystko ładnie widać ^^. Może się uda w dzień coś zrobić temu małego słodziakowi ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lacoste
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 87
Join date : 16/11/2014
Age : 19

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Nie Lis 23, 2014 12:21 pm

Tak, cały czas ma fobię jak pisałam na początku. Boi się odkurzacza, butelek, suszarki do włosów, hałasów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mohiam
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 68
Join date : 11/11/2014
Skąd : Wallach IX

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Sro Lis 26, 2014 2:04 pm

Wiecie co jest najbardziej satysfakcjonujące w pracy z psem? To jak pies się zmienia.

W kwietniu adoptowałam Solę. Dziewczyna ma ok. 6-8 lat (b. zniszczone zęby uniemożliwiają faktyczną ocenę) i jest 32 kilogramami onkowej miłości. Początki były trudne - Sola część swojego życia (a może całe? nikt tego nie wie) spędziła w schroniskowej mordowni. Nikt by jej nigdy nie dostrzegł, gdyby nie to, że padła ofiarą paskudnego pogryzienia. Obecnie wszystko jest zabliźnione, ale do mnie trafiła jeszcze z otwartą raną, którą 2 razy dziennie trzeba było psikać preparatami dezynfekującymi i leczniczymi. Ma też ślady po zębach na czaszce, mnóstwo przedwcześnie posiwiałych włosów (na karku, na udzie, w nietypowych miejscach) i lęk. Ogromny lęk przed ludźmi.

Życie jej nie oszczędzało, co nie stanęło na drodze do znalezienia kochającego domu. Sola jest psem jednego człowieka, a w tym wypadku mnie. Po tylu miesiącach resztę domowników toleruje i traktuje trochę jak meble. Początkowo ich również się bała. Mnie? Mnie nie, ale przed przywiezieniem do domu miałam okazję ją spotkać i poznać.
Kiedy patrzę wstecz na naszą wspólną pracę widzę, że zrobiłam w życiu coś naprawdę dobrego. Kto nie pracował z trudnym psem ten nie wie jakie to jest cholernie satysfakcjonujące i samonagradzające. <3 Pies, który bał się wody, szlaucha, fontann - przechodzi obok nich spokojnie. Pies, który bał się ludzi - omija ich łukiem, nadal nie chce podchodzić do mężczyzn i starszych kobiet, ale już się ich tak nie boi. Pies, który bał się innych psów - podchodzi, czasem sam zaczepia, ale umie też pozbyć się natręta. Pies, który nie znał żadnych komend, nigdy nie miał zabawek i nie umiał się bawić - już to wszystko potrafi. Pies, który na każdy wystrzał, czy huk reagował atakiem histerii - spina się, czasem odbiegnie kawałek, ale nigdy już nie ucieka w panice przed siebie.
Nadal pracujemy, nadal oswajamy się z życiem w mieście i wszystkimi jego stronami. Sola nauczyła się chodzić najpierw na luźnej smyczy, a potem pilnować się, gdy biega luzem. Ma stałych kompanów zabaw i spacerów, ma swoje dwa koty i ma mnie. A ja mam najlepszego przyjaciela. x3
Fotosy, bo wiem, że tylko to Was obchodzi. XD Pierwszy dzień Soli, ONki to poważne zwierzęta!, Z ulubioną zabawką, Groźne zwierzęta!, Sola wczorajsza - umyta i pachnąca!


W wakacje do mojego domu trafił najpierw Gustaw, a potem Opia. Rodzeństwo z ulicy, wychowane przez dziką matkę. Gustawa zabrałam w stanie krytycznym - chudego, brudnego, z zapaleniem spojówek, kocim katarem. Praktycznie nie chodził, za szybko się męczył. Nie był słodki, puchaty i uroczy, tylko śmierdzący, paskudny i robiący kupy gdzie popadnie. Ale wyrósł, zmężniał i nabrał ciała. Nadal męczymy się z chorymi uszami, ale to już małe piwo w porównaniu do tego, co było.
Opia jest inna od brata, ale też oswoiła się dużo później. Dużo miauczy (Gustaw wcale), głośno mruczy i jest bardzo zaborcza. Lubi się przytulać, ale jest trochę nieśmiała (choć nie w obecności jedzenia, za jedzenie zrobi wszystko).
Obecnie mają ok. 6 miesięcy.
Fotosy kotełów: Gustaw w dniu, w którym się u nas pojawił, Smark Gustaw, Gustaw w jednym z ulubionych miejsc (tak, wodę też lubi), Dzień dzisiejszy - Gustaw po lewo, Opia po prawo.


Poza tym regularnie jeżdżę i wyprowadzam pieseły w warszawskim schronisku. A oto niektórzy moi, kochani spacerowicze:
Hrabia - cudowny, energiczny mix owczarka i husky.
Kai - zwany też Lizakiem, piesek w typie karelka, młody i energiczny.
Liska - niewidoma panna w typie owczarka szkockiego collie, najkochańsza (zaraz po Soli) istota na ziemi. Moja, moja, moja! Do schroniska wyrzucona na starość, pamiętająca domowe ciepło i głaszczące ręce - zna podstawowe komendy, ode mnie uczy się "uważaj" i "stój". Jako dodatek macie tam mój ryj.
Layla - dziewczyna w typie belgijczyka, wulkan energii, zawodowa biegaczka maratonów i do tego goniąca samochody. Ma wg. weta 7 lat, a na widok znanej osoby skacze w miejscu na wysokość ok. metra... Cały czas... Świetnie by się nadawała do Obedience albo Agility.
Gray - sznaucer olbrzym, spokojny i stateczny. Na inne psy szczeka, ale nigdy się nie rwie.
Puma - duży samiec, owczarek. Trochę zmężniał od wykonania zdjęcia, ma ok1-2 lata. Dominant i główny powód dlaczego wiecznie jestem w siniakach.
Salem - super pogodny i kontaktowy, po wypadku - lekko kuleje.
Matrix - bardzo spokojny i wyrozumiały - często wychodzi ostatni, więc wie że już nie mam siły biegać. Potencjalnych opiekunów odstrasza groźnym wyglądem, a to przecież jest przytulanka!
Tajga - przyjemna dziewczyna, lubiąca się do człowieka przytulić - opiera przednie łapy na piesi, patrzy ufnie i daje się drapać za uszami.
I te, które poszły już do domków:
Lord - starszy, kochany panicz.
Ałtaj - piękny pies, bodaj dwukrotnie zwrócony dostał kolejną szansę.
Gringo - gryzak przytulas. ;3


Jeśli ktoś nie ma jeszcze swojego psiego przyjaciela to polecam się do pomocy w dokonaniu wyboru, zwłaszcza w Mazowieckim. ;3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Death
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 129
Join date : 12/11/2014
Age : 23
Skąd : Z Daleka

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Sro Lis 26, 2014 2:12 pm

Ja mam suczek 2 letnią rasy siberian husky ma błękitne oczy. Zdjęcia podesle później
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sénrís Sezárið
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 63
Join date : 11/11/2014
Skąd : Fjallfríðu Føroyar

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Sro Lis 26, 2014 3:55 pm

Dwa psiury.

[ AIDEN ]  
Ejdenko. Moje małe, durnowate Ejdenko. Urodzony 3 czerwca 2012, w Gdyńskiej hodowli po matce z mieszanej linii i ojcu z wyścigowej linii. W Ejdenku płynie 75% wyścigowej krwi. Budowę ma definitywnie po matce, ale wyraz "twarzy", mimika i charakter - ojciec. Pamiętam wszystkie wzloty i upadki, pamiętam jak dawał popalić kiedy dojrzewał. Pamiętam każde wylane łzy z bezsilności oraz szczęście po rozwiązanym problemie. Wtedy dla mnie był potworem. W pewnym momencie spacery przestały sprawiać mi frajdę, bo mimo iż od 4 miesiąca życia szkolony pod agility - miał totalną siekę z mózgu na spacerach. Na treningach kazali mi psa maksymalnie nakręcać, ale z racji tej, że to mój pierwszy pies i pierwsze podejście do sportu - nikt mi nie powiedział, że MUSI też umieć odpoczywać. Nadmierna ilość bodźców, ekscytacji spowodowały, że uzależnił się od adrenaliny. Był jak ćpun na głodzie. Jeśli nie było pracy - na spacerach wpadał w amok i leciał przed siebie za wyimaginowaną sarną czy psem. Od początku były problemy z emocjami - nie radził sobie z nimi. Tak jak ludzie nakręcają whippety maksymalnie, tak ja swojego po dziś dzień muszę wyciszać. Przerabiałam rzucanie się na psy na smyczy (co po części było moją winą), sikanie pod siebie z radości, bo przyszłam/zobaczył piłkę, spieprzanie do każdego psa w zasięgu wzroku, nawet jak pies był małą plamką na horyzoncie... Po tym wszystkim przyszła druga faza dojrzewania i cieczki. Był okres, kiedy odwaliło mu do tego stopnia, że w takim amoku leciał za zapachem suki. Raz nie wrócił, zgarniałam go z ulicy kilka minut później. Moje małe Ejdenko. A teraz? Poza tym? Pies-złoto. Karny o mózgu borderka. Trenujemy w tej chwili obedience, rekreacyjnie agility. Trenowaliśmy frisbee i flyball. Mamy już małe sukcesy na coursingach, obikowy debiut planujemy na wiosnę.
"Co z tego, że są 2 stopnie, a za mną pizga wiatr od morza. Kazała mi leżeć to leżę! Jakie to fajne!", "LECĘ! JUŻ LECĘ!", "Co tam rozwalona po coursingu łapa! Muszę BIEGAĆBIEGAĆBIEGAĆ", "Ja lataaaaaaaaam~"

Kilka filmów: Dwa lata razem!, Łupowość, Coursing w Minikowie (zaczyna się w 0:54, Ejden w białym). Jego drugie zawody w życiu, zajął wtedy 5 miejsce. Od pierwszego dzieliły go tylko 3 punkty..., Nasze początkowe początki w obi (i ta moja zarąbista wykrzywiona postawa, za którą byłby dis XD) + dziwne skoki Laughing, Whippecia logika

[ KAIREN ]
Kajko urodziło się 9 września 2014. Ze mną jest od 1 listopada (symbolicznie Laughing ). Urodzony też w Gdyńskiej hodowli, od strony matki ma ten sam rodowód co Ejden od strony ojca - są kuzynami (matka Kaia i ojciec Ejdena są z jednego miotu). W Kajutku jest nieco więcej wyścigowej krwi i widać też różnice w charakterze. Ten szczeniak to diabeł tasmański. Szatan. Demon. Nie boi się NICZEGO (no dobra, jego jedynym strachem było ustawianie w statyce na stole... trwało to AŻ DWA DNI...). Ejdenko mimo, że ma mocny charakter to naprawdę na dużo mu pozwala, mam wrażenie, że aż za dużo. A mała, czarna menda to wykorzystuje. Przede wszystkim szczeniak brany był z myślą o życiu i coursingach. Przypadkiem wyszło, że naprawdę ma niesamowity popęd i szarpie się jak dzikus, więc pobawimy się też w sporty Smile

"Jestem niewinnym papisiem...", "BLUEGUERUEURE, TYLKO ŻARTOWAŁEM!", Ciekawe co kombinują...

Filmy: Dwa diabły, Cztery minuty egzorcyzmów
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mohiam
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 68
Join date : 11/11/2014
Skąd : Wallach IX

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Czw Lis 27, 2014 10:59 pm

E tam staruszkę, stara to jest ta Liska ze schroniska - ma 12 lat, ale zachowuje się jak szczeniak jak słyszy mój głos. ;3 Sola w kwiecie wieku - i pobiega, i się poszarpie sznurem, tylko kondycji nie ma, ale ja też nie, więc mi to nie przeszkadza.

Charakter - częściowo. Myślę, że gdyby nie miała tego zaplecza emocjonalnego to byłaby po prostu kolejnym pełnym życia onkiem. Ale nie nadaje się ani do obrony (lol - to ja tu jestem są bojowo nastawioną pańcią broniącą psa XD) ani do żadnych innych sportów. Dość szybko się uczy, ale musi chcieć, a nie zawsze umiem ją nakręcić. Acz czasami to mi już wszystkie łapy naraz daje i chce się jeszcze kłaść, byle tylko dostać smaczka. xD Jest wierna, ale strachliwa, pewność siebie dopiero u niej buduję. A idzie to mega mozolnie.
Kupiłam jej szelki z napisem FBI, ale to bardziej dla przekory, bo trzyma dystans. Ludzie z małymi psami często podnoszą je i niosą, jak widzą że idziemy, co mnie bardzo bawi. Babcie z dziećmi też uciekają. Może to przede mną. xd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tensai
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 29
Join date : 19/11/2014

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Czw Lis 27, 2014 11:51 pm

Się ociągałam, ale wreszcie się zabieram za pisanie.

Pewnie większość zna mojego kundlacza, ale co tam. No to przedstawiam Axel'a - czteroletnie papuśne zgredzisko. Mój synuś, wieczny dzieciak. Mam go już dwa lata, trzy miesiące i dwanaście dni (ta dokładność), ale dla ułatwienia to go z rodziną adoptowałam 15 sierpnia 2012 roku. To mój pierwszy pies. Moje marzenia się spełniły po argumentacyjnej walce z rodzicami, którą istnym cudem wygrałam. O psa prosiłam 7 lat, więc się naczekałam. Z początku miałam mieć suczkę, ale była ona w domu tymczasowym. Byliśmy na wizycie, ale jej wziąć nie mogliśmy, bo był wyjazd na weekend za granicę. Następnego dnia telefon, ze żadnej adopcji, bo córka płacze i nie chce psa oddać, a już jednego na własność mieli. Mniejsza. Dawne dzieje. Moja mama nie pozwoliła mi się poddać i pojechaliśmy do Miękowa obczaić ofertę adopcji Pędzla. Pojechała czwórka, wróciła piątka. Axel z początku był płochliwy i nieufny. Podcięty ogon, wygłodzenie i uraz, bo musiał być bity (najpewniej przez mężczyznę). Z czasem się otwierał i obdarzył mnie wielką miłością, której tak mi w życiu brakowało. Psisko wierne. Na spacerach mogę go spuścić na smyczy na dużych, nieogrodzonych polanach, bo wpada w panikę jeśli straci mnie z oczu i trzyma się blisko. Z czasem stał się wielkim pieszczochem. Głaskać, głaskać i jeszcze raz głaskać. Moje konsekwentne wychowanie ma wyraźne i pozytywne skutki w mojej relacji z psem. Axel nie żebra ode mnie i jest posłuszny. Od mamy i siostry jest już skłonny żebrać i często się nie słucha. Psisko mądre i szybko uczy się komend, ale ni ma smaczków to ni ma sztuczki. Lubi się szarpać i aportować (np. dyski), ale większą frajdę dostrzega w samotnej zabawie. Na trawie zapachy często bywają lepsze niż aportowanie, ale z wody zawsze przyniesie to co rzucę. Na początku bał się wody i za żadne skarby nie chciał do niej wejść. Dzisiaj sam z siebie wwala się do wszelkich zbiorników wodnych. Często szczeka na inne, większe i przeważnie agresywne psy (mnóstwo takich w okolicy), ale do walki nie przystąpi. Nawet jak większy pies rusza się z nim pobawić to knypek spierdziela z podkulonym ogonem do moich nóg. W końcu jako mamusia go obronię, heh. Axik skosztował agility i frisbee, ale nie kręci go to. Z początku obi nie wchodziło w grę, ale udało mi się dotrzeć do tego, iż psiul na dworze potrafi się na mnie skupić i nawet inne psy zignorować. Formą sportu idealną dla mnie i dla niego jest jazda rowerem. Wciąż się jeszcze uczę żyć z psem, a Axel dał mi sporo doświadczenia. Zwalczanie jego lęków i korygowanie nieodpowiednich zachowań + lęk separacyjny z którym były problemy, ale dawno zniknęły. Nie żałuję, że wybrałam dwuletniego psa ze schroniska. Axel jest dla mnie najwspanialszym pierwszym psem w życiu.
Axikowe początki... Do tej pory mnie ściska jak widzę jaki to on był chudziutki w porównaniu do aktualnego wyglądu...
Axikowa galeryja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sénrís Sezárið
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 63
Join date : 11/11/2014
Skąd : Fjallfríðu Føroyar

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Pią Lis 28, 2014 9:30 am

Mohiam napisał:
Ludzie z małymi psami często podnoszą je i niosą, jak widzą że idziemy, co mnie bardzo bawi. Babcie z dziećmi też uciekają. Może to przede mną. xd
Ja bym się nie dziwiła, że uciekają Razz Sama uciekam przed dużymi, nastroszonymi psami, bo mam dominującego samca i wiem jak to może się skończyć, a dwa pogryzienia (mojego) mi wystarczą Razz Jakbym miała mikrusa, takiego yoraska to też bym uciekała (a nie chciałabym go brać na ręce), bo widziałam po moim 7,5tyg. szczeniaku, który będzie tylko o 1-2cm mniejszy od starszego whippeta (50 cm w kłębie) i jak oni się bawili to szczeniak non stop piszczał, jak go starszy zagniótł (a rzadko kiedy piszczy, nie jest typem panikarza) i gdybym tego nie kontrolowała to Ejden jako pies bez wyczucia i delikatności mógłby mu zrobić krzywdę. Wielokrotnie słyszałam o tym, że mikrusek został zabity... kagańcem. Czasami przecież wystarczy pacnięcie łapą niefortunnie w kręgosłup i tragedia gotowa. To jak Ejden miał 4 miesiące to chodziliśmy z dobermanką na spacery i tutaj działały stereotypy już - ludzie czepiali się na polach biegającego luzem dobermana, a whippeta już nie. Brali swoje psy na rączki i jak tylko nas mijali to patrzyli się na mnie jakbym właśnie zabijała własnego psa tym spacerem. A suczka cudo, aczkolwiek jak na dobka zbyt ufna do obcych ludzi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sénrís Sezárið
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 63
Join date : 11/11/2014
Skąd : Fjallfríðu Føroyar

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Pią Lis 28, 2014 9:03 pm

Ejdenko waży 16kg w tej chwili. Normalna jego waga to 15, ale na zimę zawsze mu przybywa Smile

Kai nie, ale Ejden jak był szczeniakiem to gryzł do krwi. Najlepiej szczeniaka nauczyć komendy "nie", albo "fuj", stanowczym tonem. Jak gryzie mocno to po prostu krzyknąć i skończyć zabawę, ignorować gnojka Razz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madness
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 10
Join date : 22/11/2014

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Wto Gru 02, 2014 8:50 pm

Zmora.
|klik| |klik| |klik| |klik| |klik| |klik|

Zula
|klik| |klik|

Kalifornia
|klik|

Wisienka
|klik|
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bestia
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 109
Join date : 21/11/2014

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Wto Gru 02, 2014 9:59 pm

Ja krótko o swoich zwierzakach. Mam 2 koty i psa. Pies wzięty ze schroniska 4 lata temu, starsza kotka znaleziona nad rzeką 5 lat temu i od września mam małego kocurka. Pies Atis ma ok. 6 lat i jest to mix terier, kocica Sara lat 5 i Szaman wiek 4 miesiące. Zdjęcia niedługo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szepcząca
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 182
Join date : 12/11/2014
Age : 19

PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   Wto Gru 02, 2014 10:08 pm

Mad Zmora boska jest tak jak Kalifornia <3

Czekam na zdjęcia? ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Nasze zwierzaki!   

Powrót do góry Go down
 
Nasze zwierzaki!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Nasze bannery
» Rademenes i Kawałek (zwierzaki Kotleta)
» Gwen
» Nasze bannery

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: HYDEPARK :: WSZYSTKO I NIC :: REAL-
Skocz do: