IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Skraj Lodowca

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Szepcząca
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 182
Join date : 12/11/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Sro Lis 19, 2014 10:26 pm

-A co jest tego powodem?
Spytała z zaciekawieniem w głosie. Mogła darować sobie tą dociekliwość, ale nie, musiała się spytać.
Poruszyła ogonem, zerkając na chwilę w stronę swoich łap. Czas leciał, z dnia na dzień była starsza, kiedyś te właśnie łapy, będą większe, silniejsze.
Westchnęła, podnosząc spojrzenie ponownie na rozmówcę. Była ciekawa, czy ognisty, się przed nią otworzy w tej kwestii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jace
Dorosły pies
avatar

Male Liczba postów : 63
Join date : 12/11/2014

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Sro Lis 19, 2014 10:32 pm

- Moja… przypadłość. Coś rodzaju przekleństwa. Nie wiem skąd to się wzięło, ale pojawiło się u mnie prawie z dnia na dzień.
Postanowił, że jej powie. W końcu… komuś musiał. A zresztą pewnie sama też by się dowiedziała za jakiś czas. Jak nie od niego, to od psów, które przypadkowo by skrzywdził.
- Moje całe ciało jest pod ciągłym napięciem. Kiedy ktoś mnie dotknie… zostaje sparaliżowany. Dlatego nie lubię gdy inni się do mnie zbliżają.
Ufff. Wydusił to z siebie. Teraz jedynie pozostało mu czekać aż Śnieżna ucieknie i nigdy więcej jej nie zobaczy.
Westchnął cicho i podniósł łeb, kierując spojrzenie na Szepczącą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szepcząca
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 182
Join date : 12/11/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Sro Lis 19, 2014 10:40 pm

-To dlatego, nie chciałeś się zbliżyć przez ten cały czas. Przez to boisz się bliskości.
Odparła kiwając w jego stronę pyskiem, na znak iż zrozumiała wszystko co powiedział i w jakiej jest sytuacji.
Poruszyła jednym z uszu, spoglądając w stronę ognistego.
-Czyli, jeślibym Cię dotknęła, to porazisz mnie prądem?
Spytała chcąc się upewnić swoich rozmyśleń na ten temat. W końcu się przyznał o co z tym wszystkim chodzi, nie grają w żadne podchody.
Ku jego zdziwieniu pewnie, Szepcząca nie odejdzie, nie zamierza go tak zostawić. Co więcej, chce się dalej z nim kolegować i dalej go lepiej poznać. Jego przypadłość, nie stała dla niej na przeszkodzie. W końcu, nie był trędowaty tylko przeklęty, jak to Jace uznał.
Posłała mu pocieszający uśmiech, by choć trochę go pocieszyć, w końcu nie mogła go dotknąć łapą. Teraz przynajmniej, wiedziała, czemu nie może.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jace
Dorosły pies
avatar

Male Liczba postów : 63
Join date : 12/11/2014

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Sro Lis 19, 2014 10:47 pm

– Tak. I na samym początku uprzedziłem, że jak zabawy to nie ze mną. I owszem, porażę Cię prądem, chociaż nie chcę tego. Nie wiem jak nad tym zapanować i czy w ogóle jakoś się da. To jest najbardziej straszne. Mogę do końca swojego życia nie odczuć bliskości drugiego psa.
Ale się rozgadał. Ale musiał, chyba mu tego brakowało. Wcześniej aż tak długo z nikim nie rozmawiał, nikt go nie poznał tak jak Śnieżna. Była chyba pierwszą i jedyną psiną, z którą się prawie zaprzyjaźnił. Nie chciała uciekać i dalej z nim siedziała, a na dodatek uśmiechała się pocieszająco. Jace poruszył lekko ogonem na boki i sam się lekko uśmiechnął.
- Nie uciekasz?
Chciał się upewnić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szepcząca
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 182
Join date : 12/11/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Sro Lis 19, 2014 10:53 pm

-Uciekać? Ja? Skąd! Nie zostawię Cię, potrzebujesz kogoś takiego jak ja, a tym bardziej teraz.
Rzekła i posłała mu przyjazny uśmiech, przy okazji puszczając oczko, w geście zaufania.
Mały ogon położyła obok łap, a swoje spojrzenie przenosiła z horyzontu, na ognistego.
-A tak w ogóle, to polubiłam Cię.
Dodała po chwili, ponownie posyłając samczykowi uśmiech. Miała wrażenie, że w końcu znalazła kolegę, w tej tajemniczej psiej krainie, a na dodatek w swoim wieku. W sumie, miała już jednego znajomego, kolegę, był od niej starszy, ale tamtejszy spędzony z nim czas, na pewno dla niej zostanie nie zapomniany.
"Właśnie, a pro po Stalkera, ciekawe co tam u niego", pomyślała patrząc w dal.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jace
Dorosły pies
avatar

Male Liczba postów : 63
Join date : 12/11/2014

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Sro Lis 19, 2014 11:19 pm

- Czyli w skrócie – potrzebuję przyjaciela. Masz rację.
Powiedział i znów poruszył ogonem na boki. Chyba mógł już w pełni zaufać Śnieżnej, bo skoro nie chciała uciec, gdy dowiedziała się na co cierpi Jace, to zapewne już nigdy go nie zostawi.
- Ja Ciebie również polubiłem. Jesteś bardzo sympatyczna.
Oh, jakie komplementy.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szepcząca
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 182
Join date : 12/11/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Sro Lis 19, 2014 11:26 pm

-Masz na to całe życie, a z tej przypadłości, na pewno wyrośniesz.
Rzekła i posłała mu miły uśmiech. Jej spojrzenie ustało w ognistym, gdy ten potwierdził, że to odwzajemnia. Był to duży krok dla Szepczącej, w końcu znalazła kogoś, z kim może dzielić swój czas.
-Naprawdę? Dziękuję.
Powiedziała, a mały rumieniec pojawił się na jej poliku.
Niestety czas ją naglił i musiała już się zbierać. Długo rozmawiali, miała duże nadzieje, że się jeszcze nie raz zobaczą.
-Muszę iść, bardzo miło było Cię poznać. Zobaczymy się niedługo, obiecuję.
Przysięgnęła wręcz, wstając po chwili ze swojego wydeptanego miejsca. Jeszcze raz, przed opuszczeniem owych, pięknych terenów, puściła dobermanowi miły, przyjazny uśmiech. Jej ślepia były wypełnione nadzieją i radością, jaką w tamtej chwili wypełniała Szepcząca.
-Dobranoc Jace.
Rzekła spokojnym, aczkolwiek miłym tonem i czmychnęła w mrok, oglądając się co jakiś czas za siebie, puki to ognisty nie zniknął z horyzontu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jace
Dorosły pies
avatar

Male Liczba postów : 63
Join date : 12/11/2014

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Czw Lis 20, 2014 3:49 pm

Odszedł. A sowa? chwilę jeszcze tutaj została, a później poleciała za dobermanem.

zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lux
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 23
Join date : 13/11/2014

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Sob Lis 22, 2014 4:30 pm

Lux wybrała się na wycieczkę krajoznawczą. Zadecydowała, że najpierw zwiedzi te chłodniejsze miejsca - najgorsze chce mieć za sobą. Poruszając się po grubej warstwie śniegu dotarła do skraju lodowca. Pogoda nie była najgorsza. Promyki słońca odbijały się w puchowym śniegu, a wiatr nie był w stanie wyrwać drzewa ( pomijając fakt, że takowych tu nie było ). Temperatura była niska jednak nie groziła odmrożeniem. Suczka stanęła na krawędzi przepaści i wpatrywała się w dal bacznie słuchając odgłosó, które mogłyby oznaczać niebezpieczeństwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asyllum
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 40
Join date : 15/11/2014

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Sob Lis 22, 2014 5:29 pm

Pojawiła się. Damien spokojnie szybował nad nią. Był szczęśliwy, że nie musi już tkwić w jednej pozycji w zaśmierdłej sali pełnej nowych, chaotycznych person. Szczerze, to Asyllum nie miała nic przeciwko chaosowi. Jednak tamta banda mogłaby się trochę zebrać do kupy.
Wygnawszy ze swojego umysłu ponure myśli o chwilach spędzonych z grupą śmiejącą nazywać się stadem, dotarła do cichego, ale strasznie zimnego miejsca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andromeda
Dorosły pies


Female Liczba postów : 9
Join date : 16/11/2014

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Sob Lis 22, 2014 5:38 pm

Jeden wdech. Migocze. Migocze. Wszystko migocze... Zamknięcie lewego oka. Zamknięcie prawego oka. Drugi wdech. Przestało migotać. Przestało migotać. Nic nie migocze. Gdyby tylko... Odkaszlnęła kilkakrotnie. I znowu odkaszlnęła kilkakrotnie. I znowu. A potem...
Potem wsadziła łeb w śnieg.
Andromedo...?
I wyjęła go.
Widząc dwie postacie.
Bardzo niepożądane postacie... ze względu na to, że były postaciami.
- Och - Nim uczepiła się jej sierści i trzymała mocno. Zawinięta na szyi rudej wyglądała jak swoista imitacja futra, które czasem nosili ludzie. Kuna wychyliła łepek, żeby zobaczyć, na kogo zachowała jej towarzyszka, ale nie skomentowała tego w żaden sposób.
Odległość. Odległość jest twoim sojusznikiem...
Ta odległość i tak jest za bliska.
Wybałuszyła oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lux
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 23
Join date : 13/11/2014

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Sob Lis 22, 2014 5:42 pm

Usłyszawszy trzeszczący śnieg, Lux odwróciła się gwałtownie i zauważyła wilka. Przez chwilę zastanawiała się nad rzuceniem zaklęcia, jednak dała szansę osobnikowi. Jej głupi i głuchy wróbel skakał sobie jednak po śniegu szukając ziarenek nasion jakby nigdy nic. Wciąż rozglądała się to na prawo, to na lewo szukając oznak zasadzki jednak na razie widziała tylko jedną wilczycę. Jej sokół był niczym słoń w porównaniu do Demaci.
- Spójrz paskudo - przekazała jej, a ona w mgnieniu oka przestała dziobać. I nagle ją zamurowało.
W tym samym momencie na horyzoncie pojawiła się druga postać. Myślała nad skokiem w przepaść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asyllum
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 40
Join date : 15/11/2014

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Sob Lis 22, 2014 5:47 pm

Czyli miała szczęście trafić na dwie persony z objawami fobii społecznej? A może pecha? No świetnie, świetnie się zaczyna. Czerwone ślepia błysnęły. Może to groźba? Może ostrzeżenie? A może zwykłe odbicie światła?
Kątem oka dostrzegła jakiegoś rudzielca, który postanowił bawić się w arktycznego strusia. Asyllum wykonała niezbyt zgrabny półuśmiech. Dawno już nie miała okazji wykrzywić swej mordy w tym grymasie.
I na co ci tyle ironii? skomentował mentalnie Damien, lądując na jej karku. Teraz wyglądał równie majestatycznie jak w locie, dodając swojej towarzyszce coś w rodzaju pióropuszu.
- Ave - rzuciła cicho, w stronę Lux, nieco zbliżając się. Zauważyła jej czujność, wyczuła niepokój. Jednak nie przejęła się tym, tylko klapnęła leniwie na śniegu, niemal całkowicie zlewając się z białym krajobrazem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andromeda
Dorosły pies


Female Liczba postów : 9
Join date : 16/11/2014

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Sob Lis 22, 2014 5:59 pm

Gwiazdka spadła z nieba.
Andromeda nie skomentowała sygnału Nim. Nim... Właściwie to nawet zabawne, że nazwała ją akurat tak. Przecież to ona była Nim. Nie, ona nie była Nim, była Andromedą. I to jej przyszło przeżyć Andromedę i... Za dużo. Widząc półuśmiech demona nie zareagowała, spojrzenie ognistej także jej nie zainteresowało. Ale i tak uczyniła krok wprzód, zapewne tylko dlatego, by nie wyglądać na tak słabą, jaką przyszło jej być. Mistrz masek. Gdzie jest mistrz masek? Dlaczego zniknął...? Kolejny głęboki wdech. Dopiero teraz uchyliła powieki, ukazując innym ich kasztan, a ukazując sobie biel - biel pasującą do jednej z suk, ale do drugiej już nie. Kolejny krok wprzód, spojrzenie zdążyło utrzymać się na Asyllum dłużej niż trzy sekundy Ave. Co za idiotyzm.
- Nie powinnaś być dumna z tego, że jesteś demonem - zakomunikowała, wzruszając leciutko rdzawymi barkami. Następnie obdarzyła Lux dłuższym spojrzeniem. - A ty nie powinnaś stać na skraju.
A czego ty nie powinnaś, Andromedo...? Ach tak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lux
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 23
Join date : 13/11/2014

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Sob Lis 22, 2014 6:12 pm

Również wystąpiła naprzód odsuwając się od krawędzi. Że też sama na to nie wpadła. Demacia próbując dorównać orłowi również usiadła na karku swojej pani. Co prawda nie wyglądało to tak dostojnie, jednak wróbelek dodał jej odwagi. Kiedy Ave obiło jej się o uszy do końca nie wiedziała o co chodzi, jednak następna wypowiedź suczki Setera sprawiła, że doznała olśnienia. Również postanowiła się przywitać. Dumnie wyparła pierś.
- Amos - odrzekła po czym dodała - A ty nie powinnaś chować głowy w śnieg, bo się przeziębisz - rzuciła bezsensowne i oczywiste stwierdzenie brzmiąc jak własna matka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asyllum
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 40
Join date : 15/11/2014

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Sob Lis 22, 2014 6:17 pm

- Tak, tak oczywiście - parsknęła cicho, spoglądając na rudą. Moralizator się znalazł. - Co też ognista robi w tak przeraźliwie zimnym miejscu? - zapytała Lux, przekrzywiając łeb.
Doprawdy dziwna sytuacja. Ogniści, z którymi miała okazję się spotkać unikali takich miejsc, jak tylko mogli. A ta jednostka najprawdopodobniej z własnej woli postanowiła tutaj przyjść.
Asyllum z nudów zaczęła rozgrzebywać łapą śnieg, a Damien zobaczywszy zachowanie wróbla, zaskrzeczał donośnie. Wyzwanie na pojedynek? Czemu nie.
Ten mały ziarnojad nie wygra z sokołem. Nie ma mowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andromeda
Dorosły pies


Female Liczba postów : 9
Join date : 16/11/2014

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Sob Lis 22, 2014 6:27 pm

Moralizator? Interesujące określenie na rudą. Gdyby je usłyszała, na pewno nie omieszkałaby skomentować go szerokim uśmiechem i wesołym śmiechem. Tak się to zaczyna. Wilki zawsze były nazbyt zainteresowane sobą, by zwracać uwagę na pomniejsze jednostki. Pamiętasz, kiedy byłaś czymś niebezpiecznym, Andromedo? - Nim zdawała się nie rezygnować z prób spacyfikowania rudej, która właśnie usiadła i pozwoliła kunie na zerkanie na świat z jej głowy. Pamiętasz, dlaczego nazywasz się Nim, Nim? - odpowiedź od ciernistej nadeszła szybko i sprawiła, że dajmon umilkł. Wygrała. Kolejny raz wygrała. Ale... zdajesz sobie z tego sprawę, jak blisko jest ci do donkiszoterii? Nie. Zdajesz sobie sprawę, jak daleko jest ci do donkiszoterii. Wydmuszka.
- Ja... i tak już jestem przeziębiona - zauważyła, jednak to by było na tyle. Żadnej innej strofy, gafy z jej strony czy czegokolwiek. Wstała i wycofała się.
Sama balansujesz na przepaści. Ale wiesz, to chyba ta między normalnością a szaleństwem.
Chociaż, analizując twój przypadek... huh.
- ...Ale dziękuję za radę - bladziutki uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lux
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 23
Join date : 13/11/2014

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Sob Lis 22, 2014 7:05 pm

Demacia całkowicie zdębiała widząc zachowanie orła. Przecież taki mały wróbelek nie może walczyć, to ptaszek na posyłki i do przytulania, a nie do walk. Odskoczyła na bok i schowała się w śnieg. Lux spoglądając na swojego nieudolnego, lecz kochanego dajmona cicho prychnęła i wróciła do konwersacji:
- Mą dziedziną nie jest ogień, lecz światło - odpowiedziała dumnie - Jednak w takiej sytacji zapewne przydałby się do rozgrzania kości.
Oglądanie błyszczących kryształków śniegu było czymś pięknym, a więc Aussie spodobał się krajobraz, niekoniecznie temperatura.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andromeda
Dorosły pies


Female Liczba postów : 9
Join date : 16/11/2014

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Sob Lis 22, 2014 7:42 pm

Wstała i uciekła.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asyllum
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 40
Join date : 15/11/2014

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Nie Lis 23, 2014 2:51 pm

Damien rozłożył dumnie skrzydła, uznawszy, że wygrał ten nieoficjalny pojedynek. Cóż, wróbel sam zaczął, a sokół uwielbiał chełpić się swoim majestatem. W tym był kompletnym przeciwieństwem Asyllum, która była introwertyczką i nie dzieliła się swoim wnętrzem praktycznie nikomu.
- No tak. Ale ja zapamiętałam Sforę Ognia jako grupę, która nienawidziła zimna, za to kochała pustynie i upały. Czyli to też się zmieniło, tak? Nie potraficie już kontrolować ognia? - uniosła pytająco łuk brwiowy. Była co najmniej... zszokowana.
Tyle rzeczy uległo zmianie. Nowe, nieznane tereny, nowe demoniczne stado, z którym nie identyfikowała się już tak, jak kiedyś... Jakieś dziwne zasady i zanik dawnych mocy sfor... Asyllum, mimo że cały czas nosiła złoty kolczyk w lewym uchu, nie czuła w sobie tej zdolności przemiany, która niegdyś tworzyła z nią całość. Nie powinna była wracać i zaczynać tej całej farsy od nowa. To był błąd.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lux
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 23
Join date : 13/11/2014

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Nie Lis 23, 2014 4:40 pm

- Ja nie, lecz reszta stada pewnie tak - powiedziała spokojnie i dość beznamiętnie. Przecież nie wybrała stada Ognia ze względu na jej żywioł, wybrała je, bo od lat czuła przywiązanie do ognia. Bo światło jest chyba bardziej związane z ogniem niż z demonami, prawda ? Demacia wciąż siedziała pod grubą warstwą puchu. Trzęsła się jednak trudno było powiedzieć czy z zimna, czy ze strachu.
- Dlaczego oddałaś się demonom ? - zapytała ciekawskim tonem wpatrując się w białą wilczycę. Jeszcze nie miała okazji porozmawiać z kimś kto pochodził z tego stada. Nigdy nie wiedziała za co tak bardzo wielbią demony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asyllum
Dorosły pies
avatar

Female Liczba postów : 40
Join date : 15/11/2014

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Nie Lis 23, 2014 4:57 pm

- A dlaczego nie? - mruknęła, po czym wstała, czując, że jej łapy zaczynają drętwieć z zimna. To bardzo niedobrze, w końcu nie wiadomo, czy ognista nie zechce zaatakować. - Czy ciebie nigdy nie kusił cichy głosik, byś przestała kontrolować swoje instynkty, trzymała je ciągle na wodzy, na uwięzi? - zapytała melancholijnym głosem. Można było odnieść wrażenie, że wilczyca stawiała swoje stado w niezbyt korzystnym świetle, jako bezmózgich, niecywilizowanych barbarzyńców. Jednak zapytano ją, dlaczego ona wybrała tą ścieżkę. Co wcale nie oznacza, że jest przedstawicielką bezmózgiego zgrupowania lubującego się w rozlewie krwi. Choć to drugie lubiła. - Nigdy nie chciałaś zaznać potęgi, mocy i władzy? To wszystko może ci zaoferować... jak wy to nazywacie? Zło? Nie jestem pewna, czy to właściwe określenie. Dlaczego miałabym hamować samą siebie, kisząc się w jakiejś sforze, która w ogóle nie spełnia moich oczekiwań, nie daje mi tego, czego potrzebuję? - zapytała, wzruszając barkami. Wystające z łopatek czarne kości pokryte piórami poruszyły się. Marne wspomnienie dawnej świetności i potęgi demonicznych. Już nigdy nie zdoła się tego odbudować. Prawda bywa okrutna.
Asyllum poczęła zbliżać się powoli ku Lux. Czyżby wystawiała jej cierpliwość na próbę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dimitri
Dorosły pies


Male Liczba postów : 4
Join date : 01/12/2014
Age : 17

PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   Pon Gru 01, 2014 6:28 pm

Dimitri szedł jak zwykle nie wiedząc gdzie. On, już Ognisty, miał na uwadze dobro swych pobratymców, ale w tej chwili nawet nie był pewien z kim ma do czynienia. Oczywiście wyczuwał, że aussie jest mu bliższa niż wilczyca, jednak nie zdradzał się z tym. Mógł przecież popełnić katastrofalny błąd, jak każdy. No więc zmierzał w stronę dwu pań sprężystym krokiem, ani myśląc się odwrócić. Przystanął jakieś półtora metra obok nich, bo w końcu nie chciał żeby doszło do niekontrolowanego kontaktu fizycznego.
- Witam drogie Panie - Wyszczerzył zęby w uśmiechu i obleciał wzrokiem jedną i drugą. Fakt, miałby jakieś minimalne problemy z waderą, a co do suczki..No cóż, nie chciał jej robić krzywdy. Dlaczego? Sam zadawał sobie to pytanie. I choć jego charakter nakłaniał do gwałtu, instynkt podpowiadał, że nie tędy droga do Austriaczki. No i tuż za nim, przybył jego sokół. Usiadł sobie na jego barkach, zaskrzeczał po swojemu i wyprężył dumnie pierś.
- Kolejne łowy? - Zapytało ptaszysko ironicznie. Sasha przywykł do takich sytuacji. Najpierw luźna rozmowa, następnie przechadzka i następowało to co nieuniknione.
- Przynajmniej nie poluję na myszy - Odgryzł się Belgijczyk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Skraj Lodowca   

Powrót do góry Go down
 
Skraj Lodowca
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Skraj lasu
» Południowy skraj lasu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: WOLNE TERENY :: Przełęcz Górska-
Skocz do: